X edycja festiwalu Ukraina w Centrum Lublina2017

Ukraina w centrum Lublina 2008

 

Ukraina w centrum Lublina - Ratujmy cerkiew w Baligrodzie

Spotkanie i koncert Jarosława Tomaszewskiego.

Jarosław Tomaszewski
Po raz pierwszy w Bieszczady trafił z rodzicami w końcu lat sześćdziesiątych. Potem przewędrował je z kolegami ze szkoły. Biwakowali na Połoninie Wetlińskiej, Łopienniku i w studenckich bazach namiotowych. Lata osiemdziesiąte to dla artysty często samotne wyprawy po górach i po zarośniętych miejscach, gdzie kiedyś tętniło życie.
W Bieszczady zawsze zabierał gitarę. Uważa, że szczególna, niezwykła aura tych gór, przyciągała nadzwyczajnych ludzi, tworząc cudowny klimat dla poezji.
Piosenki, czy ballady pisał od dawna, ale te, które śpiewa teraz, powstawały od pierwszych lat osiemdziesiątych. Pisze o ludziach i o górach, o nastroju, kolorycie i cierpkim pięknie, o rzeczach, które wydają mu się ważne.
Bieszczady i związana z nimi historia, są dla niego źródłem ciągłej refleksji, a idea odbudowy cerkwi w Baligrodzie jest naturalną konsekwencją jego przeżyć i przemyśleń.

 

 

Ukraina w centrum Lublina - Baj

 

Wirtuozerskie granie muzyki staroświeckiej, głębia brzmienia instrumentów dawnych, rytualny śpiew i performance, warsztat archaicznego tańca huculskiego - w spotkaniu z żywym misterium gór - tak od 2003 roku w ramach Centrum Kultury realizowany jest projekt „Majsternia pisni" (Lwów). Etymologia słowa „baj" w staroukraińskim języku karpackich górali znaczy „mowa, zabawa, wróżba".

Projekt przewiduje badania fenomenu huculskiego, jako stworzonej przed wiekami kultury. Badając huculską dramę, muzykę oraz rytuały, grupa projektowa odnawia tradycyjne założenia święta jako szczytu kultury. Pragnie odnowić zerwaną ciągłość tradycji między „ludowym" a „współczesnym" szlakiem stworzenia kulturalnego MOSTU - żywego dialogu pomiędzy różnymi światopoglądami, różnymi warstwami społecznymi i różnymi pokoleniami.
Twórczą realizacją projektu jest huculska kapela BAJ - zespół badawczy oraz formacja muzyczna, których głównym obiektem badań i źródłem twórczości jest tradycja Huculszczyzny.

Zespół łączy muzyków ze Lwowa, oraz huculskich wiosek Werchowyna, Zamagora, Bystrec:
Ostap Kostyuk - flojara, tylynka, huculska koza, duda, drymba, trembita, Olena Kostyuk - akordeon, drymba, Wasyl Strynadjuk - skrzypce, Wolodymyr Henseckyj - cymbały, trembita, Wasyl Haranżuk - bajan, Wasyl Laskurijczuk - bęben, Wolodymyr Watalczuk - śpiew, taniec.

Autor i przewodniczący projektu „BAJ. Misterium Huculki" - Ostap Kostiuk
Kierownik artystyczny „Majsternja pisni" - Natalka Polovynka

Ukraina w centrum Lublina: Koncert zespołu Atmasfera

 

Atmasfera

To ukraiński zespół, który świetnie łączy dwa kierunki: art-rocka (z elementami funk, rock i hard rocka) z muzyką etniczną zawierającą elementy folkowe z różnych krajów świata. Całość w połączeniu ze starożytnymi wersetami wedyjskimi tworzy wyjątkowy klimat koncertów. Członków zespołu w 2003 roku zjednoczyło pragnienie tworzenia muzyki. Nazwę zespołu tworzy zestawienie dwóch słów: "atma", co w tłumaczeniu z sanskrytu oznacza osobę, oraz "sfera", która dotyczy tego co ją otacza, czyli jej wewnętrzny świat, uczuć, emocji, doświadczeń. Nazwa ściśle związana jest z utworami zespołu. Śpiewają starożytne teksty o prawdziwej miłości, która jest wiecznym darem. Muzyka ATMASFERY to precyzja wyrażania własnych emocji członków zespołu, to myśli, dźwięki świata wewnętrznego, który wykracza poza wszelkie granice. Każdy koncert jest wydarzeniem, podczas którego tworzy się "atmasfera" wzajemnego zrozumienia pomiędzy muzykami, a publicznością.
Zagrali wiele koncertów w kilku miastach Ukrainy. Występowali na wielu festiwalach. Dla zespołu jednak najważniejszym osiągnięciem był udział w międzynarodowym festiwalu The Global Battle of the Band 2007, na którym w finale zajęli czwarte miejsce w klasyfikacji ogólnej. Wystąpili na scenie Woodstock 2006, 2007 i 2008. W bieżącym roku wydali swoją pierwszą płytę "Forgotten love".


Skład zespołu:
Andrij SZADIJ - wokal, mandolina, gitara
Yuliya YAREMCZUK - wokal, keyboard
Anastasiya YAREMCZUK - wokal, flet
Oleksandr GONCZARUK - skrzypce
Andrij CZERKASOW - gitara basowa
Timur GOGITIDZE - bębny, darabuka
Igor SAS - gitara akustyczna

 

 

Wystawa ceramiki Marty Wasilczyk




sobota, 13 grudnia 2008

Z prochu ziemi

 

Tak jak garncarze dawnych kultur dotykam gliny z respektem. Wciąż na nowo odkrywam i poznaje tajemnice tego tworzywa. W skomplikowanych zabiegach z pogranicza misterium i alchemii, wydobywam z bezkształtnej masy przedmioty, w których czasem dźwięczy echo kosztownych i kunsztownych technik jubilersko złotniczych, a wartości barwne zjawiają się w specyficzny sposób. Wydobyte ogniem, są dalekie od pospolitej jaskrawości.

Wciąż na nowo wzbogacam arsenał środków technicznych, które stanowią o niepowtarzalności i wyjątkowości wielu rozwiązań. W tych poszukiwaniach pomocne są mi stare skorupy naczyń z przed tysięcy lat, wyjęte przez archeologów z ziemi. Wiem, że warto niekiedy popatrzeć za siebie wstecz, w głąb czasu, by uświadomić sobie, co zawdzięczamy setkom pokoleń ludzkich, które przed nami żyły i tworzyły. Czerpię wiedzę tajemną od garncarzy i ceramików z przeszłości, którzy tak znakomicie opanowali proces oczyszczania i przygotowania gliny do pracy. Potrafili zestawiać masy ceramiczne z różnorodnymi domieszkami uszlachetniając w ten sposób tworzywo i poprawiając jego właściwości, budować piece, władać ogniem. Do mistrzostwa doprowadzając sztukę pokrywania wyrobów kolorowymi szkliwami czy angobami. Wreszcie od zwykłych glin garncarskich poprzez kamionkę coraz bardziej uszlachetnianą, doszli do wytwarzania przeświecającej, nieskazitelnie białej, wytwornej porcelany, najwyższego gatunku. Dbali przy tym o urodę zwykłego garnka, czerpaka na wodę, dzbana, misy talerza, a także figurek i magicznych przedmiotów. Dbali o urodę każdego glinianego drobiazgu, uważając, ze glina to znakomity surowiec do realizacji przedmiotów sztuki i rzemiosła artystycznego. To spoglądanie w głąb czasu i analiza dokonań minionych pokoleń i wieków sprawia, że jest mi szczególnie bliska średniowieczna estetyka blasku, metafizyka światła. To też w swoich ceramicznych przedmiotach szukam powierzchni chwytających lub je przepuszczających. W zależności od oświetlenia moja ceramika mieni się tęczowymi refleksami, lśniąc migotliwie.

Emanacja światła, blasku, iryzujące opalizacje, interferencje barwne, siła, głębia i czystość koloru to zespół środków wyrazu artystycznego, których różnorodne wartości muszą podlegać pełnej syntezie jednoczyć się i współbrzmieć. Staram się odnaleźć w ich wielości jedność, która zaskakując oczarowuje. Szukam niezwykłych faktur i struktur nadających powierzchniom ceramicznym żywą migotliwość, złotniczo-jubilerską kunsztowność i kosztowność. Tak opracowane powierzchnie inaczej chwytają światło. Każda barwa ma dzięki temu własny walor. Dokonuje się w obrębie tylko jednej, szklistej zieleni, błękitu, brązu niezmiernie skomplikowana gra. Wytwarza ona swoistą przestrzenność, na którą składają się wrażenia tworzone przez specyficzne jakości fakturowo-świetlno-barwne.

Powoduje to, iż powierzchnie odczuwane są o wiele bardziej wielowarstwowo. Stają się czymś więcej, niż tylko powleczoną misterną dekoracją ścianką ceramiczną.

Równie chętnie jednak sięgam po środki najprostsze - gładzę i cyzeluję gliniane powierzchnie, wydobywając połysk i gładkość najszlachetniejszych, jedwabnych atłasów. Światło rozprasza się wtedy miękko jak na aksamicie. Pozostawiam naturalny kolor gliny - kremowy, czerwony lub czarny - w zależnościom wprzęgniętego w proces wypału żywiołu powietrza. Deformacja, uproszczenia, a czasem komplikacja kształtu, niezwykła faktura lub atłasowa gładź intensywna wielobarwność, satynowa matowość lub szklista błyszcząca struktura, zespolone ze światłem, które obejmuje i przenika moje ceramiczne obiekty, to środki wyrazu, które działają na patrzącego najbardziej bezpośrednio, najbardziej irracjonalnie.

Światło, które odrealnia, odbijając różnorodne refleksy, lśni tajemniczym życiem blasków i cieni, niuansów półtonów stanowiąc główny akcent. Czaruje, oczy, wprowadzając psychikę w stan kontemplacji..

Za każdym razem, kiedy biorę bezkształtną bryłę gliny do ręki mam wrażenie, iż dotykam mistycznych tajemnic tworzywa. Ożywiam glinę za pomocą tylko mi znanych zaklęć. Z prochu ziemi powołuję do życia świat form pełnych zmysłowego czaru

Marta Wasilczyk.

Marta Wasilczyk - historyk sztuki, garncarz, ceramik, od 1994r. prowadzi własną pracownię ceramiki artystycznej. Swoje wyroby wykonuje z gliny, na kole garncarskim. Każde naczynie nosi „ślad ręki", ma indywidualny, niepowtarzalny charakter. Inspiracją są dla niej naczynia ludowe, archeologiczne i antyczne. Formy nieregularne, ozdobne kafle, figurki wykonuje bez użycia koła, lepiąc „z wolnej ręki". Stosujęe różnorodne techniki zdobienia: relief, kolorowe szkliwa - błyszczące i matowe, zaciekowe, „krakele" - szkliwa spękane. Dodatkowo dekorację wzbogaca farbami naszkliwnymi. Czasem używa angob - kolorowych glinek, pięknie komponujących się z czerwonym biskwitem czerepu naczyń. Zajmuje się również ręcznym malowaniem porcelany farbami naszkliwnymi. Wykonuje też plakiety ceramiczne inspirując się ikoną. Ideą jej pracowni jest „ocalić od zapomnienia" tradycyjne garncarstwo i umiejętność pracy na kole. Staram się połączyć osiągnięcia przeszłości ze współczesnymi wymaganiami estetyki.

Marta Wasilczyk zdobyła wiele wyróżnień. W ogólnopolskim przeglądzie „Garncarstwa i rzeźby ceramicznej '98" zorganizowanym przez Fundację „Cepelia" - Polską Sztukę i Rękodzieło - otrzymała II nagrodę. Od wielu lat uczestniczy w ogólnopolskich i międzynarodowych plenerach w Wiśniczu Nowym. W lutym 2002r. w ramach Dni Polskich reprezentowała rzemiosło garncarskie w Gandawie, Brukseli i Luxemburgu, a w maju 2002r. Uczestniczyła ze swoimi pokazami w Dniach Europy w Brukseli.Swoje prace prezentowała w wielu uznanych galeriach: 1996 - „Galeria 31" w Lublinie, 1998 - Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie, 2000 - Wystawa Projektowanie Wnętrz „MIA" w Mediolanie, 2006 - wystawa autorska „Z Prochu Ziemi" na zamku w Janowcu i na corocznych wystawach poplenerowych „Ceramiczne Dialogi"( Nowy Wiśnicz, Kraków, Bochnia), oraz na wystawach „Różne oblicza ceramiki" - 2006- 2007 r.( Kalisz, Poznań, Warszawa). Jestem członkiem założycielem Związku Artystów Pedagogów Ceramiki i Rzeźby.

Ma duże doświadczenie w przygotowaniu i prowadzeniu pokazów pracy na kole garncarskim. Na co dzień pracuje w Zespole Sztuk Plastycznych w Lublinie prowadząc zajęcia z tkaniny artystycznej. Prace realizowane pod jej kierunkiem wielokrotnie były nagradzane na przeglądach i konkursach ogólnopolskich.